Policjanci z Elbląga zatrzymali 35-letniego mężczyznę, który jest podejrzany o podpalenie blisko 500 sztuk balotów siana na szkodę dwóch mieszkańców gminy Markusy (pow. elbląski). Podejrzany przyznał się do winy. Powiedział, że zrobił to z głupoty i pod wpływem alkoholu. Na koniec przyglądał się akcji gaśniczej. Straty, jakie ponieśli rolnicy, to ponad 25 tysięcy złotych. Sprawcy grozi kara do 5 lat więzienia.

Policjanci z Elbląga prowadzili dwie sprawy dotyczące podpalenia balotów z sianem w miejscowości Nowe Dolno (gm. Markusy). Pierwsza z nich miała miejsce w styczniu ubr. Wówczas spłonęło 490 balotów z sianem. Straty rolnika to 25 tysięcy złotych. Kolejne zdarzenie miało miejsce 29 stycznia br. Innemu mieszkańcowi Nowego Dolna spłonęło 7 balotów. Straty oszacowano na 560 złotych.

Policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu ustalili, że były to podpalenia. W miniony piątek do tych spraw został zatrzymali 35-latek, który przyznał się do zarzucanych mu czynów. Mężczyzna robił to bezmyślnie i pod wpływem alkoholu. Wyjaśnił, że obserwował akcję gaśniczą strażaków. Usłyszał zarzuty zniszczenia mienia. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

Przeczytaj również: