Aleksandrowscy policjanci odnaleźli 50-latkę, której zaginięcie zgłosiła wczoraj rodzina. Poszukiwania, w których uczestniczyło kilkudziesięciu policjantów z psem i strażacy trwały do późnych godzin nocnych, ale nie przyniosły rezultatu. Wznowiona dzisiaj akcja ostatecznie zakończyła się szczęśliwie.

Wczoraj (8.03.17), późnym popołudniem aleksandrowscy policjanci przyjęli zgłoszenie od zaniepokojonej rodziny o zaginięciu 50-letniej mieszkanki Stawek. Z relacji bliskich wynikało, że kobieta może potrzebować pomocy ze względu na stan zdrowia.

Z tego też względu został ogłoszony alarm dla całej jednostki. Do działań skierowano kilkudziesięciu policjantów w tym przewodnika z psem służbowym. Sprawdzano miejsca, gdzie może przebywać 50-latka. Mundurowi przeczesywali teren przyległy do miejsca zamieszkania kobiety i rozpytywali jej rodzinę oraz znajomych. Czynności ze względu na porę nocną zostały przerwane o północy.

Dzisiaj o godzinie 6.00 wznowiono działania. Policjanci, wspólnie ze strażakami, zaczęli krok po kroku przeczesywać teren. Tuż po 8.00 mundurowi natknęli się na leżącą w okolicach torowiska kobietę. 50-latka była nieprzytomna i widocznie wyziębiona. Na miejsce natychmiast wezwano załogę karetki pogotowia, która przewiozła kobietę do szpitala.

Prawdopodobnie tylko dzięki policjantom kobieta żyje.

Przeczytaj również: