Nóż we krwi | fot. flickr

Do sądu trafił akt oskarżenia w sprawie, która na początku tego roku zszokowała naszych czytelników. 19-letniego Kamila M., mieszkańca gminy Stoszowice oskarżono o brutalne zabójstwo swojej koleżanki. Grozi mu wyrok do 25 lat więzienia.

Przypomnijmy, od 118 ciosów nożem zginęła 20-letnia dziewczyna, której ciało z licznymi ranami kłutymi i ciętymi znaleziono 9 stycznia na klatce schodowej w Ząbkowicach Śląskich. Po ujawnieniu zwłok oskarżonego ruszyło sumienie i sam zgłosił się na Policję.

– Oskarżony w godzinach przedpołudniowych przyszedł do swojej koleżanki, z którą wcześniej stanowili parę. W trakcie rozmowy Kamil M. wziął z kuchni nóż i zaatakował pokrzywdzoną zadając jej ciosy nożem po całym ciele. Pokrzywdzonej udało się wybiec z mieszkania na klatkę schodową, gdzie sprawca ją dogonił, zadał jej kilka uderzeń rękami, po czym ponownie zaczął zadawać ciosy drugim nożem, gdyż w pierwszym doszło do złamania ostrza – informuje Tomasz Orepuk, rzecznik prasowy świdnickiej prokuratury.

Podczas śledztwa ustalono, że 19-latek był już wcześniej karany, a w chwili zdarzenia był trzeźwy i nie znajdował się pod wpływem żadnych środków odurzających. – Prokurator przyjął, że Kamil M. działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa swojej koleżanki oraz mając na względzie ilość i charakter zadanych pokrzywdzonej obrażeń – ze szczególnym okrucieństwem – dodaje Orepuk.

W trakcie śledztwa Kamil M. przyznał się do zarzucanych mu czynów i jeszcze raz, ze wszystkimi szczegółami opowiedział o tej okrutnej zbrodni. Ponadto biegli ustalili, że w chwili popełnienia czynu chłopak był poczytalny i zdawał sobie sprawę z tego co robi. Sprawę będzie badał Sąd Okręgowy w Świdnicy.

źródło: naszemiasto.pl

Przeczytaj również: