Na widok policjantów pośpiesznie spalił dopalacze… w kominku

1
Napalił w piecu dopalaczami | fot. Policja

Do niecodziennego zdarzenia doszło w sklepie przy ul. Zielonej w Pabianicach, gdzie sprzedawane były dopalacze. Podczas gdy kryminalni profesjonalnym sprzętem forsowali zamknięte drzwi lokalu, zdesperowany sprzedawca rozpalił w kominku ogień i puścił z dymem dopalaczowy towar.

Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego pabianickiej komendy w wyniku prowadzonych czynności ukierunkowanych na zwalczanie procederu związanego z wprowadzaniem do obrotu dopalaczy udali się do jednego z lokali przy ul. Zielonej w Pabianicach, gdzie były sprzedawane tego typu substancje.

Na miejscu ujęli osobę, która chwilę wcześniej zakupiła w tym sklepie 3 torebki dopalaczy.  Policjnaci próbując dostać się do środka lokalu, zauważyli kłęby dymu. O pomoc poprosili więc strażaków. Gdy kryminalni profesjonalnym sprzętem forsowali drzwi, sprzedawca palił w kominku dopalaczowy towar, co było widać prosto z ulicy po ulatniającym się dymie z komina oraz specyficznym zapachu unoszącym się wokół sklepu.

Ukryty w środku mężczyzna, widząc determinację policjantów i brak wyjścia z całej sytuacji otworzył drugie, zamykane elektrycznie drzwi. W pierwszej chwili  kryminalni nie mogli przeszukać pomieszczenia z uwagi na duże zadymienie i wysoką temperaturę. Stąd też pomocni po raz kolejny okazali się strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Pabianicach. Oddymili lokal i sprawdzili, czy funkcjonariusze mogą  podjąć działania.

Po około 30 minutach kryminalni bezpiecznie weszli do środka i dokładnie przeszukali pomieszczenie. W lokalu ujawnili towary nieznanego pochodzenia, na które nie było żadnej dokumentacji księgowej oraz niezarejestrowaną kasę fiskalną. Policjanci ujęli i doprowadzili do komendy 23-letniego sprzedawcę, pochodzącego z Chorzowa.

Niewykluczone, że mężczyzna usłyszy zarzuty karno-skarbowe związane ze sprzedażą towarów poza ewidencją fiskalną oraz odpowie karnie za sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia innych osób, co zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności.  Sprawa pozostaje nadal rozwojowa.

Na chwilę obecną lokal został zabezpieczony pod kątem wykonania kontroli przez straż pożarną w kierunku zagrożeń przeciwpożarowych.

źródło: KPP w Pabianicach

Chcesz być na bieżąco? Polub nas na Facebooku!





Europejskie Biuro Detektywistyki i Bezpieczeństwa

1 KOMENTARZ

Dodaj komentarz