Wg informacji RMF24 do tragedii miało dojść w Olkuszu podczas niedzielnego spaceru rodziców wraz z dziewczynką. Prawdopodobnie poprzez nieuwagę rodziców 8-latka wpadła do studzienki kanalizacyjnej o bardzo silnym nurcie wodnym.

Odnaleziono ją dopiero po dwóch godzinach, 3 kilometry dalej, i pomimo reanimacji nie udało się jej przywrócić funkcji życiowych.

Pomimo opieki i chwilowej w tym wszystkim nieuwagi zastanawiającym jest jak dziecko wpadło do otwartej studzienki, gdzie było wszelkie zabezpieczenie, mogące zapobiec tej tragedii?

Sprawę obecnie bada Prokuratura w Olkuszu, śledczy obecnie nie zdradzają szczegółów, wiadomo natomiast że rodzice dziecka byli trzeźwi.

 

Przeczytaj również: