fot. Facebook / Strazacki.pl - portal strażaków

Po sprawdzeniu rzeki Wisłok za pomocą sonaru, ustalono, że na jej dnie w miejscowości Przyworsk, znajduje się samochód, który jest odwrócony do góry kołami. W chwili obecnej trwają oczekiwania na dźwig, który wydobędzie auto.

Trzy dziewczyny w wieku 16, 18 i 19 lat wyszły z domu w Boże Narodzenie. Do tej pory nie wróciły. Teraz policja znalazła zatopiony samochód w pobliskiej miejscu ich zamieszkania w rzece Wisłok. Być może właśnie nim poruszały się nastolatki.

Ania, Klaudia i Dominika pochodzą z podkarpackiej miejscowości Tryńcza. Podobno nastolatki umówiły się z dwoma mężczyznami, których znała jedynie 19-letnia Klaudia. 25 grudnia około godziny 21 kolega dziewczyn miał je zawieźć w umówione miejsce. Jednak nie wiadomo, czy doszło do spotkania Dominiki, Ani i Klaudii z o kilka lat starszymi od nich mężczyznami.

Kilka godzin później nie można się było do nich dodzwonić. Słuch po nich zaginął. Być może nastąpi jednak przełom w sprawie. Ostatni raz dziewczyny były widziane, jak wsiadają do fioletowego auta marki tico. Teraz śledczy znaleźli w rzece Wisłok zatopiony samochód. Niewykluczone, że to ten, którym wraz z mężczyznami poruszały się zaginione dziewczyny.

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz