Dachowanie z kradzionym drewnem | fot. Policja

Nietrzeźwy 33-latek spowodował wypadek. Jak się okazało, chwilę wcześniej ukradł drewno z lasu. Za popełnione czyny on, jak i jego wspólnicy odpowiedzą przed sądem.

27 stycznia oficer dyżurny nowosolskiej jednostki otrzymał zgłoszenie o wypadku w miejscowości Jesionka. Policjanci niezwłocznie pojechali na miejsce zdarzenia. Okazało się, że w pojeździe marki Daewoo, który dachował, uwięziony jest mężczyzna. Doznał obrażenia głowy i był niekomunikatywny. Straż Pożarna wyciągnęła mieszkańca gminy Kolsko z pojazdu. Służby mundurowe udzieliły mu pierwszej pomocy przedmedycznej.

Od 33-latka wyczuwalna była woń alkoholu. Została pobrana mu krew do badania na zawartość alkoholu we krwi. Sprawca wypadku trafił do szpitala. Policjanci w pojeździe mężczyzny zauważyli drewno. Dalsze ustalenia funkcjonariuszy dowiodły, że pochodzi ono z kradzieży. Okazało się, że sprawca chwilę wcześniej ściął drzewo z lasu i przewoził je do domu. Dwóch kolegów, którzy mu pomagali zostało w lesie, aby kontynuować czynność. Przeszkodzili im policjanci.

Odzyskane drewno zostało zabezpieczone przez funkcjonariuszy, a mężczyźni zatrzymani. Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie usłyszeli zarzut wyrębu i kradzieży drzew z lasu. Mieszkańcy gminy Kolsko w wieku 33-48 lat za popełnione czyny odpowiedzą przed sądem.

Kradzież drewna jest to najczęstszy proceder w lasach. Kara za nielegalne pozyskanie surowca jest bardzo wysoka. Na sprawcę nakładany jest mandat o wartości drewna, powiększony o nawiązkę i grzywnę, jaką nakłada sąd.

Przeczytaj również: