49-letnia mieszkanka Rawicza, wraz ze swoim 26-letnim synem usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa swojej nastoletniej córki. Następnie, oboje wraz z synem mieli popełnić samobójstwo. Oboje przyznali się i zostali tymczasowo aresztowani. Za kratki trafiła także 45-letnia mieszkanka miasta, która miała ich wcześniej szantażować.

– Pod koniec stycznia policjanci z Rawicza zostali poinformowani, że jedna z mieszkanek miasta przez wiele miesięcy szantażowała swoich sąsiadów. Te wymuszenia były na tyle skuteczne, że zostały jej przekazane znaczące sumy pieniędzy – mówił PAP Andrzej Borowiak, rzecznik Wielkopolskiej Policji.

W pewnym momencie 45-latka zaczęła grozić sąsiadce. – Matka wraz z synem byli już na tyle zdesperowani, że uznali, iż jedynym wyjściem będzie tzw. rozszerzone samobójstwo, czyli chcieli najpierw pozbawić życia 10-letnią dziewczynę, a następnie sami planowali popełnić samobójstwo – podkreślił Borowiak.

– Jest to bardzo nietypowy przypadek tzw. samobójstwa poagresyjnego. Do rzadkości należą sytuacje, kiedy „sprawcą” samobójstwa poagresyjnego są dwie osoby, do tego pozostające wobec siebie w takiej relacji jak tu: rodzic-dziecko. Zazwyczaj, gdy dochodzi do samobójstwa poagresyjnego, czyli mówiąc ogólnie mechanizmu zabójstwo-samobójstwo (przy występowaniu m.in. związku emocjonalnego) sprawca jest jeden – komentuje sprawę dr Andrzej Gawliński z Centrum Kryminalistyki i Medycyny Sądowej, autor książki „Namowa lub pomoc w samobójstwie„.

– Przeważnie spotykamy dwa schematy tego zjawiska: kobieta zabija (lub tylko usiłuje zabić) swoje dziecko/dzieci i targa się na swoje życie oszczędzając partnera; mężczyzna zabija (usiłuje zabić) dziecko/dzieci oraz swoją partnerkę, a następnie targa się na swoje życie. Często motywacją tych dramatycznych decyzji jest paradoksalnie, tak jak w przypadku z Rawicza, uchronienie osoby bliskiej przed niebezpieczeństwem, ucieczka przed wspólnym problemem. Ze względu na to, że dwie osoby – matka i syn postanowili popełnić samobójstwo, zdarzenie nosi również cechy paktu samobójczego. Zarówno pod względem procesowym, jak i kryminalistycznym samobójstwa poagresyjne są dość skomplikowane w ocenie – dodaje dr Gawliński.

Po próbie usiłowania zabójstwa, dziewczynka trafiła do rawickiego szpitala. Obecnie – jak podkreślił Borowiak – 10-latka jest już bezpieczna. 45-letnia szantażystka została aresztowana pod zarzutem wymuszenia, jednak odmówiła składania wyjaśnień.

Aresztowana została także 49-letnia kobieta i jej dorosły syn, którzy usłyszeli zarzut usiłowania zabójstwa. Za ten czyn grozi im nawet dożywocie.

źródło: PAP / rawicz24.pl

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz