11 maja Prokuratura w Krakowie skierował do Sądu Okręgowego w Poznaniu akt oskarżenia przeciwko Mirosławowi R. i Dariuszowi L. Oskarżonym zarzucono uprowadzenie, pozbawienie wolności i pomocnictwo do zabójstwa poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary.

Ponadto w zakresie dotyczącym bezpośrednich sprawców zabójstwa Jarosława Ziętary, w tym ustalenia miejsca ukrycia szczątków jego zwłok, prowadzone jest w odrębne postępowanie. Jest ono procesową kontynuacją poprzednich postępowań, których bieg rozpoczął się 6 września 1993 roku wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa przez Prokuraturę Rejonową Poznań–Grunwald.

W sprawie prowadzonej przez Małopolski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej nadal trwają czynności procesowe, w tym zamierzające do ustalenia bezpośrednich sprawców zabójstwa Jarosława Ziętary, miejsca ukrycia szczątków jego zwłok i ich identyfikacji.

Jarosław Ziętara został uprowadzony 1 września 1992 roku, w godzinach porannych, w drodze z miejsca zamieszkania do pracy tj. redakcji Gazety Poznańskiej. W oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy ustalono, że oskarżeni Mirosław R. i Dariusz L., podając się za funkcjonariuszy Policji, podstępnie doprowadzili do wejścia, przechodzącego pokrzywdzonego, do samochodu przypominającego radiowóz policyjny, którym posługiwali się sprawcy.

Następnie przekazali go osobom, które dokonały jego zabójstwa, zniszczenia zwłok i ukrycia szczątków. W toku prowadzonego postępowania ustalono ponadto, że działali oni wspólnie z inną, nieżyjącą już osobą.

Jak wynika z ustaleń prokuratury motywem zbrodni była praca Jarosława Ziętary jako dziennikarza i jego zawodowe zainteresowania dotyczące afer gospodarczych, w których dochodziło do wzajemnego przenikania się świata przestępczego ze światem biznesu oraz polityki, a co za tym idzie, obawa o ujawnienie przez dziennikarza opinii publicznej szczegółów sprzecznej z prawem albo odbywającej się na granicy prawa działalności.

Oskarżeni, obecnie 60-letni Mirosław R. i 50-letni Dariusz L., byli w I połowie lat 90-tych pracownikami poznańskiego holdingu Elektromis, którego działalność pozostawała w zainteresowaniu zawodowym Jarosława Ziętary.

Oskarżeni nie przyznali się do zarzucanego im czynu i złożyli wyjaśnienia sprzeczne z ustaleniami śledztwa.

Oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8 lat, kara 25 lat pozbawienia wolności albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Śledztwo przeciwko Mirosławowi R. i Dariuszowi L. zostało nieprawomocnie umorzone postanowieniem z dnia 31 grudnia 2015 roku przez byłą Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie, która to decyzja została zaskarżona. Analiza materiałów postępowania oraz argumentacji podniesionej w pisemnym zażaleniu legła u podstaw podjęcia decyzji z dnia 14 kwietnia 2018 roku o dalszym prowadzeniu postępowania przeciwko wskazanym wyżej osobom oraz w sprawie zabójstwa Jarosława Ziętary.

Zaznaczyć należy, iż aktualnie przed Sądem Okręgowym w Poznaniu toczy się postępowanie przeciwko Aleksandrowi G. oskarżonemu o podżeganie do pozbawienia wolności i zabójstwa Jarosława Ziętary.

Przeczytaj również:

1 KOMENTARZ

  1. Pan Świtalski powinien się zastanowić, jakiego rodzaju notatek na temat Elektromisu nie znaleziono w rzeczach Jarka Ziętary. Gawronik ma wiedzę w jakimż to grobie na Junikowie, pod który podchodzi woda gruntowa, złożyli zetlałe zwłoki dziennikarza osobnicy, którym zlecił zabójstwo. Gawronik bezpośrednio wskazał Panu Świtalskiemu jakiego rodzaju przekręt może się udać w Elektromisie. Prawnik Wiesław M. kłamie. Spotkał się z dziennikarzem i to dwukrotnie. Rozmowie tej przez interkom przysłuchiwał się szef ochrony Elektromisu i Pan Świtalski. Po pierwszej rozmowie zapadła tam decyzja o unieszkodliwieniu dziennikarza. Druga rozmowa miała tylko przygotować grunt do pytań, by wysondować ile wie dziennikarz. Porwanie miało ujawnić gdzie dziennikarz ukrył zdjęcia, nagrania i notatki ze śledztwa. Proponuję, by Pan Solorz i Pan Świtalski przekonali Gawronika, żeby przyznał się do podżegania do zabójstwa dziennikarza. Powiedzmy, że na początek spadną indeksy akcji grup kapitałowych powiązanych z w/w panami by przyspieszyć proces decyzyjny sprawcy podżegania.

Dodaj komentarz