TOZ Opole / Facebook

„Nie jesteśmy przygotowani na taki widok, mimo że widzieliśmy już dużo” – informuje ekipa opolskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Po anonimowym zgłoszeniu, na posesji w Lubnowie zastali wychudzoną, uwiązaną na łańcuchu sukę i piątkę szczeniąt. Dwa psiaki były w stanie agonalnym, a dwa kolejne miały połamane łapki. Szczeniakami najprawdopodobniej rzucały dzieci.

– Nie jesteśmy przygotowani na taki widok, mimo że widzieliśmy już dużo. Dwa szczeniaki w stanie agonalnym, nie dają oznak życia, cichutko gasną nam na rękach, nie wiadomo czy uda się nam je uratować… Kolejne dwa mają połamane łapy i ciasno obwiązane taśmą klejąca deseczki jako usztywnienie – piszą członkowie opolskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

– Stan matki ogólnie nie był najgorszy, oprócz tego, że była bardzo wychudzona, ale nie miała żadnych widocznych urazów. Szczenięta były w bardzo złym stanie, dwa z połamanymi kończynami, dwa nieprzytomne, bardzo odwodnione i zabiedzone – relacjonował Radiu Opole Tomasz Pięknik, lekarz weterynarii.

– Z naszych informacji wynika, że szczeniakami rzucały dzieci. Natomiast wydaje mi się, że problem polega w rodzicach, którzy nie reagowali. Podczas odbioru zwierząt byli pod wpływem alkoholu i według mnie, to jest największy problem – powiedział polsatnews.pl Michał Kucharski z TOZ Opole.

TOZ Opole zapowiada złożenie zawiadomienia o znęcaniu się nad zwierzętami w związku z opisywaną sprawą.

źródło: Radio Opole, Fakt24, Polsat News

Przeczytaj również: