Noworodek | fot. Pixabay

Na karę roku i sześciu miesięcy więzienia skazał w środę Sąd Apelacyjny w Białymstoku kobietę oskarżoną o zabicie noworodka. Podwyższył w ten sposób karę orzeczoną przez sąd I instancji. Wyrok jest prawomocny.

Sąd Okręgowy w Ostrołęce, jako sąd pierwszej instancji, uznał kobietę winną zarzucanego jej czynu i skazał na sześć miesięcy pozbawienia wolności. Z wyrokiem nie zgodziła się prokuratura, która domagała się dwóch lat więzienia i zarzuciła sądowi rażącą niewspółmierność kary w stosunku do czynu.

Sprawa dotyczy wydarzeń z listopada 2016 roku. Kobieta po urodzeniu dziecka miała je udusić, a zwłoki pochować w ogrodzie. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa kilka tygodni później złożył jej partner. Policjanci podczas oględzin działki znaleźli zwłoki dziecka. Kobietę skarżono z art. 149 Kodeksu karnego, czyli o zabicie dziecka w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu, za co grodzi kara od trzech miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Z ustaleń Sądu Okręgowego w Ostrołęce wynika, że kobieta ukrywała ciążę. Jak jednak uznał sąd, partner mógł się tego domyślić po jej wyglądzie. Mężczyzna zabronił jej wychodzenia z domu i kontaktowania się innymi ludźmi. Kobieta – jak uznał sąd – nie miała wsparcia w partnerze i została pozostawiona sama sobie podczas porodu. Biegli uznali, że w chwili popełnienia czynu kobieta miała w znacznym stopniu ograniczoną zdolność do pokierowania swoim postępowaniem.

Sąd w Ostrołęce uznał, że kara wymierzona oskarżonej „powinna oscylować w granicach dolnego zagrożenia ustawowego” także ze względu na jej wcześniejsze dramatyczne przeżycia związane z gwałceniem przez ojca i rodzeniem jego dzieci. Na wymiar kary miała też wpływ wcześniejsza niekaralność kobiety.

Z tym wyrokiem nie zgadzała się prokuratura. Jej apelację rozpatrzył w środę Sąd Apelacyjny w Białymstoku i tego samego dnia ogłosił wyrok.

Sąd Apelacyjny podzielił częściowo apelację prokuratury i – jak mówił sędzia Andrzej Czapka – uznał, że wymierzenie przez sąd I instancji kary w dolnych granicach zagrożenia „jest rażąco łagodny”.

– Za małą wagę przywiązał (Sąd Okręgowy w Ostrołęce) do okoliczności obciążających oskarżoną, to jest to, iż dopuściła się ona tego czynu o charakterze wyjątkowo odrażającym, zasługującym na szczególne potępienie w sferze moralnej – uzasadniał Czapka. Mówił, że ofiara była „całkowicie bezbronna”, a sprawcą śmierci – jego matka.

Czapka podkreślił, że czyn taki „nosi w sobie znaczny stopień społecznej szkodliwości mimo uprzywilejowanej formy tego zabójstwa”. Zwrócił uwagę, że oskarżona już wcześniej urodziła czwórkę dzieci, które oddała do adopcji i – jak mówił – „wiedziała, że bez żadnych konsekwencji może nowonarodzone dziecko oddać do adopcji”.

Powiedział, że sąd, wymierzając karę, miał na uwadze to, iż dwoje z tych dzieci pochodziło ze związku z ojcem, z przestępstwa kazirodztwa, jedno z gwałtu. – Co na pewno miało wpływ na jej (oskarżonej) psychikę i postępowanie – powiedział Czapka. Dodał, że uwzględnili to też w swojej opinii biegli psychiatrzy.

Zdaniem sądu, postępowanie oskarżonej po dokonaniu tego czynu: zakopała zwłoki dziecka w ogrodzie, uprzątnęła po porodzie dom, zapewniała znajomych, że nie była w ciąży – „należy ocenić negatywnie”. „Należy też wskazać, iż w jej zachowaniu po zabójstwie brak jest jakiegokolwiek żalu, skruchy” – mówił sędzia.

– Kara tylko w takim wymiarze (1,5 roku – red.) jest, zdaniem Sądu Apelacyjnego, karą odpowiednią i czyni zadość rozmiarowi społecznej szkodliwości tego czynu – mówił sędzia Czapka.

Podkreślił, że w ocenie sądu, kara dwóch lat pozbawienia wolności, byłaby „zbyt surowa”. – Należy mieć też na uwadze okoliczności łagodzące, to jest dotychczasową niekaralność oskarżonej, częściowe przyznanie się do winy, jak i przede wszystkim to, iż w chwili popełnienia tego czynu miała ona w znacznym stopniu ograniczoną zdolność do pokierowania swoim postępowaniem – podsumował sędzia Czapka.

źródło: PAP

Przeczytaj również:

Szlachet: Była szansa, żeby odbić Matysia | PRZESŁUCHANIE
33:00
Czy powstanie kolejna część "MŁODYCH WILKÓW"?
32:56
Jakimowicz: Pasikowski kazał nam wypier...ać z castingu | PRZESŁUCHANIE
38:41
Jakimowicz: W Hiszpanii odwiedzałem Słowika w więzieniu (cz. 2/2)
36:15
Jakimowicz w Młodych Wilkach zagrał samego siebie (cz. 1/2)
34:18
Mafia lat 90-tych vs dzisiejsza przestępczość zorganizowana
23:28
Syn „Księdza”: Świadkowie koronni to marionetki w rękach prokuratury
20:53
Artur Ć.: Służby chciały zrobić ze mnie terrorystę
22:06
Misiek z Nadarzyna: Gdyby nie zabito Szaraka, to o Masie nikt by nie słyszał
24:08
Rafał S.: Przedłużali mi areszt na podstawie łusek z II wojny światowej
29:46
Koronny chciał 150 tys. za wycofanie zeznań. Publikujemy dowody
17:47
Dolores: Czekolinda przejęła po mnie agencję towarzyską
24:02
BONUS RPK: Dowodem w mojej sprawie jest piosenka
50:11
Szlachet o pieniądzach Pershinga i Masy. Tak przechodzili kontrole Urzędów Skarbowych
44:38
Żółty: To jest dziwna sytuacja, Masa sam przyznaje, że jest niewiarygodny
22:20
Rafał Jackiewicz: Wywieźli mnie do lasu z workiem na głowie
21:17
Ali, Parasol, Masa - jak ich postrzegali "Chłopcy z Pruszkowa"
29:41
Misiek z Nadarzyna o czułym punkcie Masy
17:42
Członek gangu Żaby obnaża patologie wymiaru sprawiedliwości i instytucji świadka koronnego
19:47
Misiek z Nadarzyna: Masa sam sobie strzelił w kolano
25:44
Misiek z Nadarzyna: Książki Masy? Nie czytajcie tych bzdur!
19:58
Misiek z Nadarzyna: Kiełbasę chcieli odpalić już w sobotę, ale przyjechał za wcześnie
17:29
Karramba: Od początku miałem styczność z przestępcami
13:44
Czy świadek koronny podżegał do zabójstwa? Były ochroniarz Masy przerywa milczenie
57:08
Niedokończone rozmowy: Jan Fabiańczyk ps. Majami i Piotr Z. ps. Cygan szczerze o pracy kryminalnego
30:16

1 KOMENTARZ

  1. Ludzie w Polsce są skrajnie zacofani,po co ta kobieta mordowała? mogła oddać to dziecko. Ludzie zaczynają być zezwierzęceni,a PiS daje 500+na dziecko,że y się mnozylu jak nie potrafią wychować potomstwa !!

Dodaj komentarz