Jarosław S. ps Masa przebywa w areszcie śledczym w Opolu Lubelskim od połowy maja. Świadek koronny podejrzany jest o popełnienie szeregu przestępstw. Prokurator po zatrzymaniu przedstawił mu 8 zarzutów. Sąd właśnie podjął decyzję o jego dalszym losie.

Masa jest podejrzany o popełnienie szeregu oszustw. Prokurator zarzucił mu wyłudzenie za pomocą nierzetelnych dokumentów kredytów i pożyczkek na łączną kwotę 668 515,51 zł. Dodatkowo miał on korumpować Naczelnika Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Prokuratura przedstawiła Jarosławowi S. także zarzuty składania fałszywych zeznań.

– Sąd Okręgowy w Łodzi na wniosek prokuratora tutejszego wydziału przedłużył w dniu dzisiejszym środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania wobec „Masy” na kolejne trzy miesiące – poinformował w rozmowie z Kryminalną Polską Maciej Florkiewicz, naczelnik lubelskiego wydziału zamiejscowego departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej.

Sam podejrzany kategorycznie zaprzecza jednak swojej winie. – Robi się ze mnie kozła ofiarnego – mówił poprzez swojego pełnomocnika dziennikarzom Super Expressu. – Te zarzuty są śmieszne albo związane z drobiazgami. Jeśli chodzi o te prawie 700 tys. zł, to kredyt został wzięty legalnie i był spłacany. Tymi pieniędzmi miałem pomóc pewnemu znajomemu, który niestety zbankrutował. To był kredyt na większą budowę w stolicy, ale osoba, która miała nieruchomości i miała zajmować się wybudowaniem budynków, po prostu splajtowała i zaczęły się problemy – przekonywał „Masa”.

źródło: Kryminalna Polska / Super Express

Przeczytaj również: