Bezdomna kobieta | fot. Pixabay

Chodź, od brutalnego ataku na parę bezdomnych w Lublinie minęło 11 miesięcy, to dopiero teraz rusza proces dwójki mężczyzn. Łukasz A. i Radosław P. podając się za funkcjonariuszy Służby Ochrony Kolei, weszli do wagonu, gdzie nocowała para bezdomnych. Bezdomny został okradziony i dotkliwie pobity, a jego partnerka wielokrotnie zgwałcona. Kobieta tygodniami nie zgłaszał przestępstwa.

Łukasz A. były recydywista, który opuścił więzienne mury w 2015 r., w porozumieniu z Radosławem P. dopuścili się ataku na parę bezdomnych. Początkowym motywem miał być motyw rabunkowy i faktycznie doszło do kradzieży. Bezdomny został okradziony z kwoty 40 zł, następnie pobity i wyrzucony z wagonu kolejowego. Sam na sam została natomiast partnerka pobitego mężczyzny. Łukasz A. i Radosław P. rozebrali kobietę i siłą zmusili do odbycia stosunku seksualnego. Kobieta była wielogodzinne gwałcona.

Dramat kobiety został przerwany, gdy dwójka napastników postanowiła pójść po alkohol. Kobieta wtedy zdołała opuścić wagon i uciec. Wcześniej wzywała pomocy, ale ze względu na bocznicę kolejową, nikt nie zdołał usłyszeć kobiety.

Kobieta tygodniami nie informowała policji. Najpierw spotkała na ulicy Radosława P., a następnie na początku stycznia Łukasza A. Był to przełomowy moment. Kobieta w obawie o swoje bezpieczeństwo zdecydowała się powiadomić policję.

Za zbiorowy gwałt mężczyznom grozi do 12 lat pozbawienia wolności. Łukasz A. ze względu na czyn popełniony w warunkach recydywy może usłyszeć zaostrzony wyrok. Wiadomo też, że mężczyzna przed odbyciem kary leczył się psychiatrycznie.

źródło: sledczy24.pl

Przeczytaj również: