Wojsko | fot. Pixabay

32-letni żołnierz z Radomia miał w czwartek zamordować swoją żonę. Po kłótni z 28-latką sam zgłosił się na komendę i zaprowadził funkcjonariuszy do mieszkania, gdzie ujawniono ciało. Mężczyzna w chwili zatrzymania miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. W piątek w wydziale wojskowym Prokuratury Okręgowej w Warszawie prawdopodobnie usłyszy zarzut zabójstwa.

– W czwartek około godz. 10 rano 32-letni Marcin Z., żołnierz 42 Bazy Lotnictwa Szkolnego w Radomiu, pojawił się w Komendzie Miejskiej Policji w Radomiu, informując o konflikcie z żoną. Zachowanie mężczyzny wzbudziło niepokój policjantów, w związku z czym razem z nim udali się do miejsca zamieszkania – poinformował prok. Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, której wydział wojskowy prowadzi śledztwo w tej sprawie.

– Marcin Z. otworzył policjantom drzwi i wpuścił ich do mieszkania. Tam ujawniono ciało jego żony. Mężczyzna został zatrzymany –  poinformował prokurator Łapczyński.

Marcin Z. w chwili zatrzymania był nietrzeźwy, badanie alkomatem wykazało 1,5 promila w wydychanym powietrzu. Pobrano mu także krew na obecność narkotyków.

Miejsce zdarzenia zabezpieczyli funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej i prokuratorzy z wydziału wojskowego.

– Zabezpieczono ślady, które będą istotne dla szczegółowego ustalenia okoliczności zdarzenia. Oględziny trwały do godz. 21. Ustalenia poczynione w toku tych czynności wskazują, że doszło do zabójstwa kobiety – powiedział prok. Łapczyński.

Ciało 28-latki przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie, gdzie zostanie przeprowadzona sekcja zwłok. Zatrzymany mężczyzna jeszcze w czwartek został przewieziony do Warszawy. Najprawdopodobniej w piątek w Wydziale ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej usłyszy zarzut zabójstwa.

Prokuratura nie udziela informacji na temat „mechanizmu śmierci pokrzywdzonej”. Jak podawały w czwartek lokalne media, kobieta miała zostać uduszona.

Prok. Łapczyński powiedział, że z dotychczasowych ustaleń śledczych, iż 32-letni żołnierz nie miał problemów w jednostce, w której służył. Marcin Z. mieszkał w Radomiu z żoną i córką. W czasie zdarzenia 3-letnia dziewczynka przebywała w przedszkolu.

źródło: PAP

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz