Bomba pod samochodem | fot. Policja

Do bardzo nietypowej sytuacji doszło 17 stycznia po godzinie 19.00 w Rabce Zdroju na parkingu przed jednym ze sklepów. Kobieta po zrobieniu zakupów wyszła z budynku i  zauważyła, że  obok jej samochodu leży paczka z napisem BOMBA. Wystraszona o całej sytuacji powiadomiła kierowniczkę sklepu, która natychmiast zadzwoniła na numer alarmowy.

Na miejsce przyjechała policja i straż pożarna. Droga dojazdowa do budynku została zablokowana, a miejsce zdarzenia zabezpieczone. Funkcjonariusze z Grupy Rozpoznania Minersko Pirotechnicznego z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu z psem do wyszukiwania materiałów wybuchowych dokonali sprawdzenia paczki. Pies nie zaznaczył żadnego zapachu, który mógłby świadczyć, że w środku paczki znajdują się materiały wybuchowe.

Po chwili na miejsce przyjechał również mąż kobiety i widząc całe zamieszanie przyznał, że to on jest odpowiedzialny za tą całą sytuację, ponieważ chciał żonie zrobić „psikusa”, a w środku nie ma żadnej bomby. Po sprawdzeniu paczki okazało się, że w środku znajduje się jabłko. Za ten „psikus” mężczyzna musi liczyć się teraz z konsekwencjami karnymi.

W dzisiejszych czasach, kiedy dochodzi do różnych zamachów, ataków i innych niebezpiecznych sytuacji nie ma miejsca na tego typu żarty. Służby nie bagatelizują informacji o sytuacjach, w których może być zagrożone życie i zdrowie wielu osób. Za stworzenie sytuacji, która wywołała przekonanie o istnieniu zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób i wywołanie tym czynności organów ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego mającej na celu uchylenie zagrożenia, grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Przeczytaj również: