4 lutego dyżurny Komisariatu Policji w Krzeszowicach został telefonicznie powiadomiony o próbie porwania dwóch 12-latek, do której miało dojść w jednej z okolicznych gmin powiatu krakowskiego.

Do zdarzenia miało dojść tego samego dnia w godzinach popołudniowych, kiedy dziewczynki wracały ze szkoły. Po powrocie do domu opowiedziały rodzicom całą historię, jak dwóch mężczyzn próbowało je wciągnąć do bagażnika.

Na miejsce natychmiast zostali skierowani krzeszowiccy policjanci, którzy dokonali szereg czynności zmierzających do wykrycia i ujęcia sprawców – ustalili możliwy przebieg zdarzenia oraz trasę ewentualnego przejścia dziewczynek i przejazdu samochodu, do którego rzekomo próbowano je wciągnąć. Dodatkowo kryminalni zabezpieczyli okoliczny monitoring oraz rozpytali  mieszkańców, jednak nikt nic nie zauważył. Do okolicznych jednostek policji niezwłocznie rozesłano komunikat z opisem pojazdu oraz przebiegiem zdarzenia.

Następnie policjanci wraz z rodzicami i dziewczynkami udali się do Komisariatu Policji w Krzeszowicach celem przyjęcia od nich zawiadomienia o próbie uprowadzenia.

Dziewczynki opowiedziały bardzo szczegółowo przebieg całego zajścia. Jeden z mężczyzn miał je śledzić, po czym zaczął za nimi biec, w między czasie miał podjechać samochód, z którego wysiadł drugi mężczyzna i wspólnie próbowali wciągnąć najpierw jedną, później drugą do bagażnika pojazdu, jednak udało im się wyrwać z rąk rzekomych porywaczy i uciekły. Cała historia miała bardzo realistyczne odzwierciedlenie, każdy szczegół został dokładnie opowiedziany, jak i zachowanie dziewczyn nie wzbudzało żadnych wątpliwości co do ich prawdomówności.

Jednak, w trakcie rozmowy z policjantami, po przekazaniu wszystkich informacji o przebiegu tego zdarzenia, 12-latki przyznały, że nie było żadnej próby porwania, a całe zdarzenie zmyśliły nie podając powodu tego kłamstwa. Teraz nieletnimi zajmie się Sąd Rodzinny. To nie pierwsze takie zgłoszenie na terenie powiatu krakowskiego, które się nie potwierdziło.

Przeczytaj również: