fot. Facebook

Zatrzymany za naruszenie nietykalności cielesnej policjantów 26-letni Krzysztof K. usłyszał już zarzuty. Mężczyzna chcąc uniknąć policyjnej kontroli zadawał ciosy funkcjonariuszom i odpychał ich. Odpowiedzialności karnej nie uniknie też 27-letni Michał C., u którego kryminalni znaleźli środki odurzające. Obaj mężczyźni zostali już przesłuchani. Inny przebieg zdarzeń przedstawia jednak brat Krzysztofa K.

– Rozpracowując środowisko osób związanych z przestępczością narkotykową kryminalni z Targówka dowiedzieli się, że w jednym z mieszkań może dochodzić do narkotykowych transakcji. Policjanci postanowili sprawdzić tę informację. Budynek objęli obserwacją. Zauważyli, jak wchodzi do niego mężczyzna i nerwowo rozgląda się na boki. Kryminalni poszli za nim. Przed drzwiami jednego z lokali wylegitymowali go. 26-latek za wszelką cenę chciał uniknąć policyjnej kontroli. Odpychał mundurowych. Doszło do szarpaniny, w trakcie której mężczyzna zadawał ciosy policjantom. Mundurowi go obezwładnili – informuje podkom. Paulina Onyszko z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI.

Inną wersję wydarzeń podaje jednak brat Krzysztofa K., publikując jednocześnie zdjęcia wykonane po policyjnej inferwencji – Tak wygląda mój Brat po spotkaniu z niby policjantami z Komendy z Chodeckiej, bez wylegitymowania się został napadnięty przez 3 policjantów bandytów zakuty w kajdanki i skopany po głowie po spotkaniu ma wstrząs mózgu, obitą nerkę i złamaną rękę!!! Mało tego policjanci zgłosili odklejenie czubka buta i otarcia na dłoniach dodatkowo zniszczyli mu kurtkę i ukradli telefon i pieniądze (nie ma pokwitowania zarekwirowania przedmiotów) tak zachowują się policjanci z Chodeckiej napad niczym SB – twierdzi brat zatrzymanego 26-latka.

– Post postanowiłem wrzucić z tego powodu że te ku….na stronie policyjnej napisali ze to mój brat napadł na nich tymże oni nie mają żadnych obrażeń a zdjęcia które świadczą o ich winie jakoś pomineli ciekawe dlaczego?? Aaa bo ludzie sami by zobaczyli ze policja pomawia mojego brata a ślady kopania po głowie są bardzo widoczne a skoro mój brat niby na nich napadł to dlaczego oni nie mają obrażeń a „napastnik” ma złamana rękę i obrażenia na całym ciele? – komentuje Kamil na portalu społecznościowym, wyjaśniając dlaczego postanowił publicznie nagłośnić tę sprawę.

Jak pisze w oficjalnym komunikacie policja – W tym czasie pozostali kryminalni sprawdzali wytypowany lokal. W kuchennej szafce znaleźli dwie torebki foliowe z zawartością beżowej substancji i zawiniątkami z suszem roślinnym oraz wagę elektroniczną. Podczas dalszych czynności operacyjni zabezpieczyli również 3 telefony komórkowe i gotówkę w kwocie 4450 złotych na poczet przyszłej kary. Zatrzymali 27-letniego Michała C. pod zarzutem łamania przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

26 i 27-latek trafili do policyjnego aresztu. Obaj zostali już przesłuchani przez dochodzeniowców z komisariatu na Targówku. Krzysztof K. odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej policjantów, zaś Michał C. za posiadanie środków odurzających w postaci marihuany o wadze ponad 10 gramów oraz 28 gramów mefedronu.

Przestępstwa, których dopuścili się mężczyźni zagrożone są karą do 3 lat pozbawienia wolności.

Przeczytaj również: