Policjanci Oddziału Prewencji Policji w Krakowie w wyniku pościgu zatrzymali pijanego kierowcę, który nie poddał się kontroli drogowej. Funkcjonariusze nie uwierzyli, gdy ten tłumaczył się, że autem cały czas kierował jego pasażer, który również był pod wpływem alkoholu. W wyjaśnieniu wątpliwości pomógł monitoring.

Kilka dni temu policjanci OPP w Krakowie przejeżdżając ulicą Starowiślaną, zauważyli jadącą z naprzeciwka czerwoną skodę, która jadąc z dużą prędkością, wyprzedziła tramwaj i niemal zderzyła się z ich radiowozem. Policjanci bez chwili zwłoki zawrócili, włączyli sygnały uprzywilejowania i ruszyli w pościg za piratem drogowym.

Rajd przez miasto zakończył się przed szlabanem blokującym wjazd na teren jednostki wojskowej na Grzegórzkach. Nie mogąc jechać dalej, z pojazdu wybiegło trzech mężczyzn. Porzucili oni samochód i podjęli kolejną, tym razem pieszą próbę ucieczki. Po krótkim pościgu ujęto mężczyzn – to mieszkańcy Krakowa narodowości ukraińskiej, w wieku od 19 do 22 lat. Okazało się, że wszyscy trzej mężczyźni byli pod wpływem alkoholu – każdy z nich miał ponad promil.

Dzięki monitoringowi udostępnionemu z placówek handlowych i przedsiębiorstw rozmieszczonych na trasie przejazdu, policjanci ujawnili, że skodą w trakcie pościgu kierowało na przemian dwóch mężczyzn. Jeden z nich już w ubiegłym roku został skazany za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Obydwaj mężczyźni zostali zatrzymani. Za jazdę na podwójnym gazie grozi im kara pozbawienia wolności do lat 2, przy czym jednemu z nich  grozi zaostrzenie kary z uwagi na recydywę.

Przeczytaj również: