Zaginiona Grażyna Kuliszewksa | fot. Policja

W czwartek około godziny 13:00 w miejscowości Bielcza ujawniono zwłoki. Policjanci podczas rutynowych działań natrafili na ciało, które znajdowało się w rzece Uszwica. Prokurator nadzorujący czynności polecił zabezpieczenie ciała do badań sekcyjnych.

Ze względu na znaczny rozkład ciała, podczas oględzin nie było możliwe ustalenie płci. – Policjanci podczas rutynowych czynności wyznaczonych na dzisiejszy dzień ujawnili zwłoki w rzece Uszwica w miejscowości Bielcza. Ciało jest w znacznym stanie rozkładu, co uniemożliwia jego identyfikację – mówi Kryminalnej Polsce mł. insp. Sebastian Gleń z małopolskiej policji.

Zwłoki zostały zabezpieczone do badań sekcyjnych. – Decyzją prokuratora ciało zostało zabezpieczone, zostanie przeprowadzona sekcja zwłok, która wyjaśni przyczynę zgonu jak i pozwoli na ustalenie tożsamości – dodaje Gleń.

Policjanci od poniedziałku, 7 stycznia prowadzą poszukiwania zaginionej Grażyny Kuliszewskiej, która z w nocy z 3 na 4 stycznia wyszła z miejsca zamieszkania w Borzęcinie i do chwili obecnej nie powróciła oraz nie nawiązała kontaktu z rodziną.

Dziś prowadzono kolejne poszukiwania zaginionej 34-latki właśnie w rejonie, w którym doszło do ujawnienia zwłok. Policja nie informuje w chwili obecnej, czy ciało może należeć do poszukiwanej od początku stycznia Grażyny Kuliszewskiej. – Będziemy ustalać tożsamość znalezionych zwłok – mówi mł. insp. Sebasian Gleń.

Przeczytaj również: