Zatrzymano złodzieja paliwa | fot. Policja

Policjanci po uzyskanej informacji o sprawcy kradzieży paliwa, który rozpoczął ucieczkę w kierunku granicy, natychmiast przystąpili do działania. Rozpoczęli pościg, gdy zauważyli opisany pojazd marki VW Golf. Kierowca nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe, kontynuując niebezpieczną dla innych jazdę. Aby go zatrzymać, policjanci wykorzystali broń służbową strzelając w opony. Zatrzymany mężczyzna znajdował się pod działaniem metamfetaminy.

Do zdarzenia doszło we wtorek. Dzielnicowy otrzymał telefoniczną informację od pracownika stacji paliw w Przewozie o mężczyźnie, który dokonał kradzieży paliwa, a odjeżdżając o mały włos nie rozjechał zgłaszającego. Uciekający udał się w kierunku granicy, poruszał się samochodem marki VW Golf.

Policjant pełnił służbę patrolową, wspólnie z kolegą z posterunku natychmiast pojechali w kierunku granicy. Po przejechaniu krótkiego odcinka zauważyli opisany pojazd. Niezwłocznie podjęli czynności, aby go zatrzymać używając w tym celu sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Kierowca jednak nie reagował. Przeciwnie, przyspieszył i rozpoczął ucieczkę.

W pojeździe miał otwartą szybę, więc kiedy funkcjonariusze byli bardzo blisko, krzyknęli do niego żeby zatrzymał pojazd. Kierowca nadal nie reagował, swoim pojazdem chciał zepchnąć policyjny radiowóz z drogi, manewr ten powtórzył tym razem uderzając w niego.

W tej sytuacji policjanci w obawie o życie i zdrowie swoje i innych uczestników ruchu drogowego, mogących pojawić się na drodze pędzącego samochodu, który niewątpliwie stanowił realne zagrożenie, krzyknęli do mężczyzny, że użyją broni. Kierowca Golfa nie reagował, wobec tego funkcjonariusze strzelili w oponę uciekającego pojazdu. Zjechał on w stronę lasu, dalej kontynuując ucieczkę. Po krótkiej chwili zatrzymał samochód i uciekał pieszo. Nie trwało to długo, ponieważ już po kilkuset metrach został zatrzymany przez policjantów.

To 27-letni mieszkaniec pow. bolesławieckiego. Użyty tester narkotykowy wykazał w jego ślinie metamfetaminę. Mężczyźnie pobrano krew do dalszych badań laboratoryjnych. 27-latek trafił do policyjnego aresztu, gdzie oczekuje na dalsze czynności. Za swoje postępowanie odpowie teraz przed Sądem.

Przeczytaj również: