Policjanci z opoczyńskiej komendy już chwilę po zgłoszeniu zatrzymali 34-latka podejrzanego o usiłowanie zabójstwa swojego 37-letniego brata. Decyzją sądu, na wniosek prokuratury mężczyzna został tymczasowo aresztowany. Za usiłowanie zabójstwa grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Pomoc dla rannego mężczyzny wezwała 10-letnia dziewczynka.

Dramatyczne sceny, rozegrały się 4 marca w jednej z miejscowości w gminie Drzewica. O rannym mężczyźnie służby ratunkowe powiadomiła 10-letnia córka poszkodowanego. Dziewczynka jako jedyna zachowała się rozsądnie i wezwała pomoc dla swojego ciężko rannego taty.

Na miejsce natychmiast zostali skierowani policjanci. Mundurowi zastali świadków zdarzenia oraz mężczyznę rannego w okolice klatki piersiowej, któremu udzielano pomocy. Policjanci, po zebraniu kilku podstawowych informacji, z których wynikało, że przed zdarzeniem bracia wspólnie spożywali alkohol, ruszyli w pościg za napastnikiem. Już i po kilku minutach sprawca został zatrzymany. 34-latek trafił do policyjnego aresztu, natomiast ranny mężczyzna został przetransportowany do szpitala, gdzie przeszedł operację ratującą życie.

Na miejscu zdarzenia policjanci z grupy dochodzeniowo-śledcza zajęli się zbieraniem i zabezpieczaniem dowodów. W trakcie oględzin miejsca, w którym doszło do zdarzenia, zabezpieczyli także narzędzie przestępstwa.

Pracując nad tą sprawą mundurowi ustalili, że 34-latek feralnego dnia wspólnie z bratem spożywał alkohol, niestety pomiędzy mężczyznami doszło do kłótni, która zakończyła się zadaniem 37-latkowi ciosu nożem.

Prokurator, zatrzymanemu 34-latkowi przedstawił zarzut usiłowania zabójstwa, a sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt. Za usiłowanie zabójstwa grozi kara więzienia na czas nie krótszy niż lat 8, kara 25 lat pozbawienia wolności albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Przeczytaj również: