Mamuka K. | fot. Policja

Mamuka K. jest podejrzany o zamordowanie 27-letniej mieszkanki Łodzi. Według śledczych do zabójstwa Pauliny D. doszło na tle seksualnym. Jak wynika z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez dziennikarzy Kryminalnej Polski, 39-latek jest już w drodze do Polski.

Feralnej nocy z 19 na 20 października Paulina Dynkowska bawiła się w łódzkich klubach. Po raz ostatni zarejestrował ją monitoring u zbiegu ulic Zielonej i Kościuszki wraz z 39-letnim Gruzinem Mamuką K. To właśnie ten mężczyzna podejrzany jest o zabójstwo 28-latki, do którego doszło w jednym z hosteli przy ulicy Żeromskiego.

Obywatel Gruzji po dokonaniu makabrycznego morderstwa spakował ciało kobiety do sportowej torby i porzucił przy Stawach Jana, następnie uciekł za granicę. Wydano za nim międzynarodowy list gończy. Został zatrzymany na terenie Ukrainy, gdzie oczekiwał na ekstradycję.

Podczas procedury ekstradycyjnej Gruzin wykorzystał kruczek prawny i próbował uzyskać azyl na terenie państwa ukraińskiego. W poniedziałek jednak kijowski sąd odrzucił wniosek 39-latka, co pozwoliło na jego ekstradycję.

Jak ustalili reporterzy RMF 24, podczas rozprawy mężczyzna próbował popełnić samobójstwo. – Podczas posiedzenia sądu mężczyzna ranił się ostrym przedmiotem w brzuch. Natomiast jego życiu nic już nie grozi – mówią ukraińskie służby.

W chwili obecnej Mamuka K. jest transportowany drogą lotniczą do polski. Jak dowiedzieli się dziennikarze Kryminalnej Polski, około godziny 16:00 powinien wylądować na lotnisku w Warszawie. Po opuszczeniu samolotu, zgodnie z wydanym listem gończym, mężczyzna zostanie aresztowany na okres 30 dni, a następnie przewieziony do łódzkiej prokuratury, gdzie usłyszy zarzuty.

Przeczytaj również: