Dawid Żukowski | fot. Policja

Policjanci poszukiwali 5-letniego Dawida Żukowskiego od 10 dni. W środę około 17.00 ojciec zabrał chłopca z domu i odjechał w nieznanym kierunku. Po czterech godzinach, przed 21.00 policjanci dostali zgłoszenie, że ojciec 5-latka nie żyje. Dziś w zbiorniku wodnym przy węźle drogowym na autostradzie A2 znaleziono ciało chłopca.

W środę około 17.00 ojciec zabrał chłopca z domu w Grodzisku Mazowieckim i odjechał w nieznanym kierunku szarą skodą fabią o nr rejestracyjnym WGM 01K9. Z informacji zebranych przez policjantów wynika, że mężczyzna mógł poruszać się na trasie pomiędzy Grodziskiem Mazowieckim a lotniskiem Okęcie. Po czterech godzinach, przed 21.00 policjanci dostali zgłoszenie, że 32-letni Paweł Ż, ojciec 5-latka nie żyje.

Nieustannie, przez 10 dni trwały poszukiwania 5-letniego chłopca. Służby sprawdziły kilka  tysięcy hektarów. Wzięło w nich udział ponad tysiąc osób, m.in. z komendy w Grodzisku, ze stołecznego oddziału prewencji, kryminalni, a także strażacy i żołnierze. W poszukiwaniach wykorzystano drony oraz helikopter, jak również psy tropiące z Polski i Niemiec.

Dziś po godzinie 15:00 znaleziono ciało poszukiwanego 5-latka. Do ujawnienia zwłok doszło w jednym ze zbiorników wodnych przy autostradowym węźle na wysokości Pruszkowa. Teren aktualnie obstawiony jest przez funkcjonariuszy, na miejscu pracują policjanci pod nadzorem prokuratury. – Na razie nie będziemy mówić o szczegółach, w jakich chłopiec zmarł. O tym będzie informować prokuratura – powiedział przedstawiciel policji.

Przeczytaj również: