Zaginiona Grażyna Kuliszewksa | fot. Policja

Policjanci od poniedziałku, 7 stycznia prowadzili poszukiwania Grażyny Kuliszewskiej, która z w nocy z 3 na 4 stycznia wyszła z miejsca zamieszkania w Borzęcinie. 28 lutego w miejscowości Bielcza ujawniono jej zwłoki. Policjanci podczas rutynowych działań natrafili na ciało, które znajdowało się w rzece Uszwica. Dziś zatrzymano męża 34-latki.

Poszukiwania ciała zaginionej Grażyny Kuliszewskiej trwały prawie 2 miesiące. Jej zwłoki ujawniono 28 lutego w rzece Uszwica w miejscowości Bielcza. Od tego czasu, na zlecenie prokuratury były prowadzone szczegółowe badania mające ustalić przyczynę śmierci oraz to, czy mogły się do niej przyczynić osoby trzecie.

Wśród internautów próbujących wyjaśnić przyczyny zgonu 34-letniej kobiety pojawiały się różne hipotezy. Jedna z nich zakładała, że do śmierci kobiety mógł przyczynić się jej mąż Czesław K. Jak dowiedzieli się dziennikarze Kryminalnej Polski, dziś w godzinach popołudniowych w Londynie zatrzymano męża zmarłej Grażyny Kuliszewskiej.

Polska Policja potwierdza informację o zatrzymaniu męża kobiety. – Prokuratura Okręgowa w Tarnowie wystosował dziś Europejski Nakaz Aresztowania za Czesławem K. Jest on związany z zaginięciem, oraz późniejszym znalezieniem ciała Grażyny Kuliszewskiej. Na jego podstawie dokonano zatrzymania mężczyzny – mówi dziennikarzom Kryminalnej Polski mł. insp. Sebastian Gleń z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie

Działania służb przebiegały w ekspresowym tempie. – Muszę pochwalić brytyjskich policjantów, że tak szybko zrealizowali ENA. Dziś około godziny 14:30 doszło do zatrzymania mężczyzny nim poszukiwanego. Co do treści ewentualnych zarzutów zawartych w nakazie proszę kontaktować się z prokuraturą – wyjaśnił Sebastian Gleń.

Ze względu na godziny urzędowania prokuratury, nie udało się nam dziś skontaktować z jej przedstawicielami. Jednak, jak nieoficjalnie ustalili dziennikarze Kryminalnej Polski, Czesław K. podejrzewany jest o zabójstwo swojej 34-letniej żony i to było podstawą do jego zatrzymania.

 

Przeczytaj również: